Podczas ostatnich kilku dni w ukochanym Gdańsku, miałam wspaniałą okazję odwiedzić moje gimnazjum i liceum we Wrzeszczu. Spotkałam sie z uczniami, nauczycielami, przeprowadzałam prezentacje i odpowiadałam na Wasze bardzo ciekawe pytania o podróżach, nauce za granicą, pracy z uchodźcami. Byłam naprawdę mile zaskoczona dyskusjami, które zrodziły sie z Waszej pasji do odkrywania świata i wzbudziły na salach sporo emocji. Dziękuję Wam serdecznie za zaangażowanie i tak miłe przyjęcie mnie z powrotem “w domu” 🙂

Podczas naszych rozmów pojawiło sie jednak jedno pytanie, które zapisało się w mojej pamięci szczególnie, ponieważ padło w obu odwiedzonych przeze mnie szkołach, a Wy koniecznie (i niezależnie od wieku!) chcieliście usłyszeć na nie odpowiedz. Pytaliście:

 “Jak to wszystko się zaczęło?”

 “Jak wyjechałaś uczyć się za granicą?”

IMG_7466

Uświadomiliście mi tym samym, że nawet jeśli na tym etapie szkoły może niekoniecznie planujecie “study abroad” (tak jak z resztą ja sama w gimnazjum), informacje o tym jak i z kim wyjechać mogą być dla Was pomocne już teraz, chociażby dla samej okazji nawiązania kontaktu z organizacjami międzynarodowymi (a przez to również i z osobami), które mogą wnieść wiele możliwości do Waszej dalszej ścieżki edukacyjnej.  

Dzisiejszy artykuł poświęcam więc w całości Waszemu pytaniu i początkom mojej edukacji międzynarodowej. Jeśli po przeczytaniu będziecie mieli jakiekolwiek pytania, komentujcie śmiało tu pod spodem lub piszcie do mnie na adres email (widoczny na prawym panelu strony). 

Z Polski wyjechałam w 2016 roku, wtedy będąc jeszcze uczennicą pierwszej klasy III Liceum ogólnokształcącego w Gdańsku, z profilem międzynarodowym IB. Jesienią tamtego roku moją szkołę odwiedziła Pani Joanna Maryni-Orenowicz (kontakt pod adresem: joanna@assistscholars.org) – ogólnopolska reprezentantka  ASSIST, organizacji międzynarodowej, która każdego roku przyznaje wybranym uczniom liceów z całego świata, roczne stypendium na naukę w Stanach Zjednoczonych. 

pic_10

Choć już od dziecka planowałam poświęcić swoją karierę zawodową podróżom po świecie,  w cale nie myślałam o tym, by zacząć wcielać ten plan w życie juz w liceum.  Chciałam skończyć je w Gdańsku, razem ze znajomymi. Moi przyjaciele byli tego samego zdania 🙂

Jeszcze kilka lat temu w Polsce, wyjazd z kraju w trakcie szkoły średniej był nie tylko niepopularny, ale również bardzo ograniczony ze względu na nieliczne i często niesprawdzone opcje. “Bezpieczniej” było ukończyć edukację pierwszego stopnia lokalnie i probować sił w wielkim świecie mając juz maturę w ręku. Teraz zaczyna się to zmieniać. Do powstawania tej coraz szerszej gamy możliwości w dużej mierze przyczyniają się światowe organizacje, które mimo swojej długotrwałej już działalności za granicą, w Polsce wciąż zyskują na popularności.

Processed with VSCO with m5 preset

Jednym z takich “kolosów” jest ASSIST. Tamtego październikowego dnia, po wizycie reprezentantki organizacji w mojej szkole, zaaplikowałam. Nie zastanawiałam się długo nad decyzją, chciałam przede wszystkim zapoznać się bliżej z procesem rekrutacji na zagraniczne programy i zdobyć ciekawe doświadczenie na przyszłość. Nigdy nie przypuszczałam, ze tamtego jesiennego popołudnia rozpocznie się największa do tej pory przygoda mojego życia i już kilka miesięcy poźniej, wraz z 172 uczniami z 36 krajów, stanę się stypendystką jednego z najbardziej prestiżowych programów stypendialnych na świecie. Wyjazd z ASSIST zmienił moje życie w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Processed with VSCO with g3 preset

Pierwsze chwile w Bostonie

Organizacja powstała w 1996 roku w Niemczech, jako “non-profit”, który “łączy wyjątkowo utalentowanych, posługujących sie wieloma językami uczniów z całego świata z najlepszymi prywatnymi szkołami w Ameryce”. Przez ponad 20 lat działalności, organizacja zapewniła roczne stypendia w sumie 5,050 uczniom z 52 krajów. Tak, przeczytaliście dobrze – stypendium ASSIST przydzielane jest jednorazowo i tylko na rok. Ponad 90 najlepszych szkół w Stanach Zjednoczonych otwiera na 12 miesięcy swoje drzwi przed uczniami wielu kultur, religii i doświadczeń, którzy stają się ambasadorami własnego kraju w Ameryce. W moim roczniku, stypendium z Polski dostały tylko cztery osoby – dwie z Warszawy, jedna z Rzeszowa i ja – z Trójmiasta. Na podstawie naszych pasji, umiejętności i osobowości, każdy z nas został “połączony” z wyjątkową szkołą, i tak jako stypendyści ASSIST 2016/2017, reprezentowaliśmy Polskę w czterech różnych stanach: Ohio, Florydzie, Tennessee i Pensylwanii – przez którą zostałam wybrana ja.

Aplikacja

Na stypendium ASSIST zaaplikować może każdy – niezależnie od sytuacji materialnej, czy narodowości. Główną pulę kandydatów z Polski stanowią uczniowie I-szej klasy liceum. Wyjazd  do USA trwa całą klasę drugą, po roku uczeń wraca do swojej szkoły w Polsce z “bagażem doświadczeń i gotowością, żeby zmieniać świat”. Naprawdę 🙂 Proces aplikacji na stypendium, składa się z trzech oddzielnych i coraz bardziej zaawansowanych etapów; po każdym stopniu część aplikantów odpada aż do wyłonienia grupy ok 50 osób na finałowy etap w Warszawie. Ostatecznie stypendium dostaje od 4 do ok 7 Polaków, liczba ta zmienia się co roku.

IMG_4882IMG_4880Pierwszy etap (październik) obejmuje złożenie przez kandydata podstawowych dokumentów, na które składają się:

  • Aplikacja online, zawierająca podstawowe informacje personalne ucznia i wymagająca załączenia trzech zdjęć wraz z rodziną i znajomymi.

  • Esej personalny (ok 600 slow), w którym opiszesz co czyni cię wyjątkowym, jakie są twoje pasje i zainteresowania, dlaczego to właśnie ty powinieneś zostać stypendystą ASSIST.

  • Świadectwo szkolne (wraz z anielskim tłumaczeniem) – z pierwszej klasy liceum i całego gimnazjum.

  • 3 rekomendacje – 1 od nauczyciela angielskiego, 1 od nauczyciela matematyki i 1 od wybranej przez ucznia osoby administracji szkoły – dyrektora/wychowawcy/koordynatora etc. Rekomendacje mogą pochodzić od nauczycieli z liceum lub jeszcze z gimnazjum ucznia. Ja wybrałam gimnazjum, ponieważ to tam nauczyciele znali mnie juz od trzech lat.

Drugi etap (grudzień) to test sprawdzający umiejętności języka angielskiego.

Egzamin strukturą przypomina brytyjski IELTS i jest przeprowadzany regionalnie, co stanowi bardzo duże udogodnienie dla aplikantów ze wszystkich miast w Polsce. Obowiązuje część słuchowa, czytanie ze zrozumieniem i część pisemna w postaci krótkiego eseju.

Trzeci etap (luty) – finałowy – to “część ustna”, czyli interview w Warszawie.

Wyłonieni do etapu końcowego kandydaci zapraszani są do hotelu Intercontinental w stolicy, gdzie w czteroosobowych grupach prowadzą rozmowę z Amerykanami – koordynatorami ASSIST, którzy specjalnie z tej okazji przyjeżdżają z Waszyngtonu do Polski. Rozmowa trwa ok. 30 minut i obejmuje nierzadko bardzo zabawne i kreatywne pytania indywidualne, oraz jedno zadanie, nad którym kandydaci pracują w grupie. Tegoroczne interview bede obserwowała osobiście. Do Warszawy wybieram sie juz jutro i na pewno podzielę sie z Wami nowymi wskazówkami odnośnie tego co warto powiedzieć, jak sie dobrze zaprezentować i o czym pamiętać 🙂

IMG_2761

Widok z warszawskiego Intercontinental’a – miejsca finałowego etapu rekrutacji

Po etapie finałowym następuje długi i bardzo ekscytujący moment oczekiwania na odpowiedź . O tym, że dostałam pełne stypendium dowiedziałam się 4 marca 2016 roku. Wtedy jednak nie wiedziałam jeszcze w którym stanie, a tym bardziej w jakiej szkole, się znajdę. W kwietniu, po moim powrocie ze szkoły jednego popołudnia, w skrzynce czekała na mnie koperta z logo ASSIST i pieczęcią Filadelfii. Zostałam uczennicą “The Hill School”, słynnego prywatnego liceum w Pensylwanii, które kończyli amerykańscy kongresmeni, reżyserzy z Hollywood, agenci CIA, a niedawno również synowie obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Processed with MOLDIV

Moja szkoła – The Hill School W Pennsylwanii

drone shot of campus by Allied Pixel39037

IMG_6879

16 sierpnia 2016 roku siedziałam już wraz z trzema pozostałymi polskimi Stypendystami w samolocie do Bostonu. Nasza roczna przygoda z ASSIST zaczynała się na dobre właśnie na wschodnim wybrzeżu, gdzie z pozostałymi 169 uczniami mieliśmy się spotkać na tzw. “orientation” – wyjezdzie integracyjnym. Przez kilka wspaniałych dni na kampusie szkoły Pomfret w stanie Connecticut zostaliśmy wprowadzeni w tajniki amerykańskiej kultury i codzienności, zwiedzaliśmy Harvard w Massachusets, zgubiliśmy się w porcie w Bostonie i sprobowaliśmy sił podczas “nocy talentów”. 

IMG_7175

Polska reprezentacja ASSIST 2016/2017

Processed with VSCO with g3 preset

IMG_7172

Dopiero teraz widzę ten stres i przejęcie, jakie malowały sie na mojej twarzy tuż przed wylotem do Bostonu 🙂

Aplikacja na stypendium ASSIST była najlepszą decyzją, jaką podjęłam w życiu nie tylko ze względu na niezwykłe przeżycia i doświadczenia, jakie towarzyszyły mi w Ameryce. Po dwóch latach ASSIST śledzi moją ścieżkę edukacyjną w dalszym ciagu, umożliwia kontakt z absolwentami starszych roczników poprzez spotkania organizowane na całym świecie, i otwiera drzwi, o których istnieniu nie miałam pojęcia. 

IMG_7274IMG_7246

IMG_7253

The Hill School zmieniło moje życie o 180 stopni, sprawiając, że nie tylko zasmakowałam  nauki w amerykańskim systemie, ale stałam sie już na zawsze jego częścią.  Wykorzystując na 100% szansę, którą otrzymałam dzięki ASSIST podjęłam na przestrzeni ostatnich miesięcy kilka ważnych i trudnych decyzji. Zaowocowały one poznaniem przeze mnie wyjątkowych osób na całym świecie, podróżami bliskimi i dalekimi i udzialem w międzynarodowych projektach. Obecnie, jestem uczennicą klasy maturalnej Akademi Królewskiej w Ammanie, stolicy Jordanii. ASSIST nauczył mnie wierzyć we własne siły, próbować i smakować świata, szanować niezwykły przywilej, jakim jest możliwość kształcenia się i dzielić się nim z innymi. Pracując z uczniami i realizując misję ASSIST’A – “dziś stypendyści, jutro liderzy” na Bliskim Wschodzie, widzę, jak wielki potencjał do zmieniania świata na lepsze, kryje sie wśród młodzieży na całym świecie. Moja misją, a zarówno pasją jest i będzie ten potencjał odkrywać i rozwijać najlepiej jak potrafię. 🙂

IMG_7228

IMG_7194

IMG_7216

IMG_7222

Mam nadzieję, że artykuł okazał się Wam pomocny! Już za kilka dni przeczytacie o tym, co warto wiedzieć, zanim zdecydujecie się wyjechać na naukę za granicą, jak wyglada i czy “opłaca się” wybór systemu amerykańskiego. Znajdziecie też krótką relację z finałowego etapu aplikacji na stypendium ASSIST 2018/2019, w Warszawie. 

-A

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *